W domu

Nam niecałe 10 godzin. Jemu ponad 3 miesiące. Mowa o samochodzie. Rydwanie przygody, który przewiózł nas z Warszawy do Pekinu. Jak wiecie został w chinach trochę dłużej ze względu na trudności w organizacji transportu. Teraz cała wyprawowa rodzina jest już w domu. Kontener dotarł tuż po nowym roku jednak formalności związane z odprawą celną i (jak to się fachowo określa) zwolnieniem ładunku jeszcze trochę zajęły. W tym momencie wielkie podziękowania należą się pracownikom dwóch firm, które pomagały w finałowym akcie wyprawy. Dziękujemy firmie BCT Bałtycki Terminal Kontenerowy za ludzkie potraktowanie i podejście do podróżników. Druga z firm to nasz spedycyjny anioł stróż. Ogromne podziękowania należą się zwłaszcza pani Karolinie za zaangażowanie, cierpliwość i wyrozumiałość tym samym bardzo polecamy współpracę z firmą HELENA TRANSPORT-SPEDYCJA. Kiedy wyjeżdżaliśmy z Warszawy pod koniec sierpnia zimowe opony miały nam posłużyć przed wszystkim na błoto i ewentualny śnieg w Kirgistanie. Tymczasem okazały się wybawieniem w drodze powrotnej z Gdyni do domu.